
Odliczanie do pierwszego października. Dziadzia strikes back...
Znalazłam swój testament z 19.01.09. Zdaje się, że czarne (oraz niezwykle bujne) myśli naszły mnie podówczas na literaturze.
Był blog, ni ma bloga; a oto i znowu jest. Kobieta kapryśną jest, a ja, cóż... ja jestem espeszyli kapryszus, bo... cytując Robina Rowana (a może to był ktoś inny?), "bo to jestem ja".

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz